Tag: recenzja (page 2 of 2)

Wilk z Wall Street (2013) reż. Martin Scorsese

wilk-z-wall-street-plakat

Nadszedł czas na nadrabianie zaległości kinowych, spontanicznie padło na Wilka z Wall Street. Pierwsze wrażenie dziwki, koks, najebka, najebka i to przez 3 h. Przez 3 h Jordan Belford (Leonardo DiCaprio) opowiada jak udało mu się zatoczyć krąg od zera do milionera a potem znów do zera. Drugie wrażenie trochę długi. Trzecie wrażenie film dość zabawny ale czy na tyle dobry, że będę go pamiętać w przyszłym roku ?

Moja ocena: 7/10

Żniwiarz Gaja Grzegorzewska

żniwiarz

Nie czytam dużo kryminałów. Nie znam kanonu tego gatunku, za wyjątkiem Millenium Stieg Larssona. Wydaje mi się, że jeszcze duuużo przede mną, nie mam pojęcia jak dobierać lektury żeby z jednej strony była wartościowa a z drugiej pochłonęłaby mnie bez reszty. Książka Grzegorzewskiej została mi polecona i długo się wzbraniała aż w końcu przeczytałam dla tzw. świętego spokoju.
Pierwsze co rzuca się w oczy to okładka ale w myśl porzekadła nie oceniaj książki po okładce i tak postanowiłam ją przeczytać. Mamy tu wszystko piękną scenerię, uroczą główną bohaterkę, dobrego i złego gliniarza, studentów, romans, seks, pieniądze ba, nawet jest wątek gejowski. I pytanie kto zabił ? Kiepski ze mnie detektyw, bo nie odgadłam kto jest mordercą. Może autorka bardzo zmyśle ukrywała wskazówka a może niedokładnie czytałam. Książkę czyta się dość szybko, miejscami jest nudna i nic się nie dzieje. Raczej jej nie polecam.

W mojej ocenie 3/6

Szczególny dzień (1977) reż Ettole Scola

szczególny dzień

Pewnie nie obejrzałabym tego filmu gdyby nie fakt, że został nominowany do Złotego Pumeksu. Był ostatni z sześciu nominowanych, które biorą udział w konkursie. Pozostałe to Ghost in the Shell, Synekdocha, Nowy York, Istnienie, Zatoka Delfinów oraz cukierek Spring Breakers. Szczerze mówiąc nie chciało mi się go oglądać, bo jest stary i wydawałoby się, że anachroniczny a tło historyczne dodatkowo mnie odstraszało. Szybki research na filmwebie i już wiadomo, że za dużo fanów to on nie ma. Główne role odgrywają brylanty włoskiego kina Sophia Loren i Marcello Mastroianni. Właściwie cały ciężar opowieści spoczywa na ich barkach, scenografia statyczna jak w teatrze. Film zachwyca swoją prostotą, przesłaniem, aktorstwem.

W mojej ocenie 8/10 a w ogóle to gender

Newer posts