oscar

Po dobrze przespanej nocy czas nadrobić kulturalne zaległości. W nocy z 2/3.03 po raz 86 zostały wręczone złote statuetki. Któryś rok z kolei nie było mi dane zasiąść przed telewizorem i emocjonować się do 6 rano razem z najsłynniejszymi celebrytami tego świata. Pierwszy raz jednak mam tak duże zaległości jeśli chodzi o nowości kinowe. Jedynie co mi się obiło o uszy to nominacja dla DiCaprio za Wilk z Wall Street. Spośród tylu nominowanych obejrzałam jeden film i to nieanglojęzyczny Polowanie w reż. T. Vitenberga (9/10).

W niedługim czasie czeka mnie prawdziwa „uczta kinomana”:
1. Zniewolony reż. S. McQueen bo został uznany za najlepszy film
2. Witaj w klubie reż. Jean-Marc Vallée dwa Oscary dla aktora pierwszo i drugoplanowego (a ten to dopiero będzie miał swoją premierę 14.03, na filmwebie ponad 22 tys. ocen czyżby polscy emigranci tak chętnie chadzali do kin ?)
3. Wielkie piękno  reż. Paolo Sorrentino bo wygrał z Polowaniem (?!)