boobkrossing2podaj-185

Kilka słów o bookcrossingu. Pomysł ten zrodził się w Stanach Zjednoczonych w 2001 roku. Do Polski dotarł dwa lata później, w 2003 za sprawą Macieja Ślużyńskiego i Lechosława Gawrońskiego, którzy utworzyli stronę www.bookcrossing.pl. Cała idea polega na pozostawianiu książek w wybranych miejscach (tzw.półkach), można też bez zbędnego skrępowania zabrać sobie książkę do domu. Pomysł jak najbardziej ciekawy. Krzewi kulturę, wspiera czytelnictwo, akcja ma już 11 lat ale kto w Polsce o niej słyszał ? O akcji usłyszałam około 2005/2006 roku ale miałam łatwiej przez specyfikę studiów. Byłam/jestem biernym kibicem bookcrossingu, bo ani razu nie zostawiła żadnej książki ani tez żadnej nie zabrałam. Żeby było sprawiedliwe. W ostatnim czasie bookcrosing szturmem podbija polskie dworce kolejowe. Miejsce utworzenia półki bardzo sensowne, nie ma nic lepszego na podróż PKP niż książka i mp3.  Podobna koncepcja przyświecała twórcom serwisu  www.podaj.net. Tutaj zasady trochę się różną, bo żeby wybrać sobie książkę, trzeba wcześniej jakąś oddać.  Zarejestrowałam się w 2007 roku, do tej pory oddałam 3 książki, zabrałam 2. Oczywiście ani jednej nie przeczytałam. Książki zwykle mało ciekawe, z cyklu Rocznik statystyczny 1965 roku albo lektury,  zdezaktualizowane podręczni. Idea słuszna, ale ja nie korzystam ze względu na śmietnik jaki tam panuje. Czy tego typu akcje społeczne będą alternatywą dla bibliotek ? Myślę że nie, ale są bardzo miłym dodatkiem w czytelniczym świecie.