Category: literatura

Za ciosem tym razem Christie

INieByloJuzNikogo

Jeśli Chmielewska to Wielka Dama kryminału to o Christie można powiedzieć że jest Królową gatunku. Na zaledwie 150 stronach potrafiła opowiedzieć wciągającą historię. I nie było już nikogo (inny tytuł Dziesięciu Murzynków) morderstwo doskonałe a punktem wyjścia jest dziecięca wyliczanka. Poznajemy 10 osób, każda zupełniej różnej osobowości. Aż trudno uwierzyć, że na tajemniczej wyspie znaleźli się przez przypadek. Coś jednak ich łączy – zbrodnia, której dopuścili się w przeszłości. Żadne z nich nie zostało ukarane ale nic straconego, bo tajemnicza ręka sprawiedliwości dosięgnie każdego. Autorka bardzo sprytnie przerzuca ciężar oskarżeń byśmy znów mogli usłyszeć Jeszcze jeden z nas, którego niewinność została udowodniona za późno! Odcięci od świata snują domysły kto będzie następną ofiarą.

Moja ocena: 5/6

Moja przygoda z Chmielewską

dzikie_bialko

Rok 2014 obfituje w sięganie przeze mnie po zaległości czytelnicze. Rzadko mam okazję czytać literaturę polską, z różnych przyczyn. Zachęcona pochlebnymi opiniami o Chmielewskiej wszak to Wielka Dama polskiego kryminału. Przez wszystkie swoje lata twórczości zdążyła napisać mnóstwo kryminałów, została ogłoszona polską Agatha Christie. W ramach wyzwania czytelniczego sięgnęłam po Dzikie białko. Książka podobno nie-do-przeczytania. Mit potwierdzony. Do połowy książki myślałam, że czytam kryminał, że zaraz będzie trup i zacznie się szukanie mordercy. A tu proszę marchew ekologiczna, łoś w lodówce, wielostronicowy zachwyt nad jajami od kur z wolnego wybiegu. W końcu polowanie na dzika, dzikie-biało. Akcji zero a każde zdanie dopisane jakby na doczepkę. Zakład wygrany ale można powiedzieć, że to było pyrrusowe zwycięstwo.
Finał – na razie wstrzymuję się z dalszym poznawaniem twórczości Chmielewskiej.

Moja ocena: 3/6

Prawda o sprawie Harry’ego Queberta

prawda o sprawie

Gruby kryminał oznacza, że dużo się będzie działo. Ale jak na kryminał przystało szybko się czyta. Kilka dni i już wiadomo kto zabił. Akcja rozgrywa się współcześnie w małym miasteczku Aurora, ale żeby dowiedzieć się prawdy musimy powrócić do wydarzeń z 1975 roku. Co tak naprawdę wydarzyło się między Harrym a Nolą? Razem z Marcusem Wspaniałym krok po kroku, kartka po kartce odkrywamy mroczną tajemnicę Harry’ego. Towarzyszymy mu w niemocy twórczej i współczujemy kiedy po raz kolejny wydawca go naciska, grozi zerwaniem umowy. Chcąc nie chcąc znalazł się środku wielkiego zamieszania a jego moralnym obowiązkiem będzie spisanie prawdy o sprawie Harry’ego. Porównanie do trylogii Millenium jest trochę na wyrost, nie mniej jednak warto sięgnąć po książkę i dowiedzieć się jak jest prawda Harry’ego Queberta.

Morał: prawda na wierzch wypływa
Moja ocena: 4/6

„Dla Ciebie, tysiąc razy” i pobiegł

chlopiec-z-latawcem-

Afganistan, lata 70., Amir i Hassan – dzieciństwo, chłopięca przyjaźń i beztroska. Tytułowe latawce to afgańska tradycja,  dzień kiedy wszyscy chłopcy z wioski/miasta mierzą się w zawodach puszczania latawców.  Dla Amira to dzień szczególny walczy ze wszystkimi chłopcami, ale też walczy o miłość i szacunek ojca.  Najszczęśliwszy dzień zamienił się w koszmar i zapowiedział koniec dzieciństwa. Bolesne zderzenie z rzeczywistością. Od tego momentu Amir oddala się od Hassana a wspomnienia zawsze sprawią mu ból. Czy człowiek zasługuje na drugą szansę ? Podobno istnieje sposób, że znowu można być dobrym.  Historia opowiedziana ciekawie, ze zręcznie wplecionym tłem historycznym i kulturą Afganistanu.

Moja ocena: 4,5/6

Bookcrossing.pl, podaj.net alternatywa dla biblioteki ?

boobkrossing2podaj-185

Kilka słów o bookcrossingu. Pomysł ten zrodził się w Stanach Zjednoczonych w 2001 roku. Do Polski dotarł dwa lata później, w 2003 za sprawą Macieja Ślużyńskiego i Lechosława Gawrońskiego, którzy utworzyli stronę www.bookcrossing.pl. Cała idea polega na pozostawianiu książek w wybranych miejscach (tzw.półkach), można też bez zbędnego skrępowania zabrać sobie książkę do domu. Pomysł jak najbardziej ciekawy. Krzewi kulturę, wspiera czytelnictwo, akcja ma już 11 lat ale kto w Polsce o niej słyszał ? O akcji usłyszałam około 2005/2006 roku ale miałam łatwiej przez specyfikę studiów. Byłam/jestem biernym kibicem bookcrossingu, bo ani razu nie zostawiła żadnej książki ani tez żadnej nie zabrałam. Żeby było sprawiedliwe. W ostatnim czasie bookcrosing szturmem podbija polskie dworce kolejowe. Miejsce utworzenia półki bardzo sensowne, nie ma nic lepszego na podróż PKP niż książka i mp3.  Podobna koncepcja przyświecała twórcom serwisu  www.podaj.net. Tutaj zasady trochę się różną, bo żeby wybrać sobie książkę, trzeba wcześniej jakąś oddać.  Zarejestrowałam się w 2007 roku, do tej pory oddałam 3 książki, zabrałam 2. Oczywiście ani jednej nie przeczytałam. Książki zwykle mało ciekawe, z cyklu Rocznik statystyczny 1965 roku albo lektury,  zdezaktualizowane podręczni. Idea słuszna, ale ja nie korzystam ze względu na śmietnik jaki tam panuje. Czy tego typu akcje społeczne będą alternatywą dla bibliotek ? Myślę że nie, ale są bardzo miłym dodatkiem w czytelniczym świecie.

niedokończona klasyka literatury

idiota domistrzulisses

Są takie książki, które wypada znać. A co jeśli wszelkie próby pokonania autora spełzły na niczym. Pierwszy pojawił się Bułhakow Mistrz i Małgorzata to lektura w 3/4 klasie liceum. Wszystkie koleżanki zachwycały się wątkiem Mistrza i Małgorzaty a ja nie. Nawet nie udało mi się dotrzeć to tego momentu w książce. Próbowałam chyba dwa razy i nic. Również na studiach po nią sięgnęłam i ostatni moment jaki pamiętam to 400 dolarów ukrytych w toalecie. Książkę posiadam i myślę, że spróbuję sięgnąć do niej po raz 4. Z Ulissesem spotkałam się na studiach, lektura obowiązkowa na zajęcia z literatury współczesnej. Chyba niewielu z nas przez nią przeszło. Mi udało się 3 razy prolongować ją w bibliotece po czym dałam za wygraną i kupiłam swój własny egzemplarz, który od tamtej pory leży na półce. Dostojewski  widnieje w kanonie licealnych lektur Zbrodnia i kara także nie została przeze mnie ukończona. Kilku znajomych jednak mówiło przeczytaj Idiotę, książka dużo ciekawsza i lepsza niż Zbrodnia, więc postanowiłam się i z tym zmierzyć. Tutaj także poległam.

Morał: nie warto zmuszać się do konktetnej książki, bo nic z tego nie wyjdzie

Żniwiarz Gaja Grzegorzewska

żniwiarz

Nie czytam dużo kryminałów. Nie znam kanonu tego gatunku, za wyjątkiem Millenium Stieg Larssona. Wydaje mi się, że jeszcze duuużo przede mną, nie mam pojęcia jak dobierać lektury żeby z jednej strony była wartościowa a z drugiej pochłonęłaby mnie bez reszty. Książka Grzegorzewskiej została mi polecona i długo się wzbraniała aż w końcu przeczytałam dla tzw. świętego spokoju.
Pierwsze co rzuca się w oczy to okładka ale w myśl porzekadła nie oceniaj książki po okładce i tak postanowiłam ją przeczytać. Mamy tu wszystko piękną scenerię, uroczą główną bohaterkę, dobrego i złego gliniarza, studentów, romans, seks, pieniądze ba, nawet jest wątek gejowski. I pytanie kto zabił ? Kiepski ze mnie detektyw, bo nie odgadłam kto jest mordercą. Może autorka bardzo zmyśle ukrywała wskazówka a może niedokładnie czytałam. Książkę czyta się dość szybko, miejscami jest nudna i nic się nie dzieje. Raczej jej nie polecam.

W mojej ocenie 3/6

do 3 razy sztuka na 30-stkę

do 3 razy sztuka na 30 lat

Sezon trzydziestek uważam za otwarty, co tu kupić na tak ważne/symboliczne urodziny. Problem się rozwiązuje jak solenizant sam podsuwa pomysł a właściwie jest bardzo zdecydowany. No więc książka. Zaraz zaraz ale książka na trzydziestkę coś tu nie gra, ale słowo się rzekło. Co tu wybrać ? Najlepiej to co się kiedyś przeczytało a jeszcze lepiej jak pozycja ta Ci się spodobała. Po długim namyśle padło na:

1. Pierwszy śnieg Jo Nesbo 4,5/6
2. Submarino Jonas T. Bengtsson 5/6
3. Nagrobek z lastryko Krzysztof Varga 4,5/6
Książki przeczytane jakiś czas temu więc recenzja, opis mija się z celem. Pamięć niestety przegrywa z czasem.
Na świeżo jestem i nadal  słucham płyty Makowieckiego Moizm. Jak dla mnie żadna bomba. Na tle dość nudnawej płyty wyróżnia się numer Your Foregin Books i to nie wokalem a muzyką.

Oceny nie stawiam.